Zwierzę to nie rzecz, ale jednak trochę tak…
Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, zwierzę to istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia - nie rzecz. Jednak w praktyce, w sprawach dotyczących podziału po rozstaniu, sądy nadal stosują przepisy... o rzeczach.
Oznacza to, że zwierzę może wchodzić do majątku wspólnego małżonków (jeśli zostało nabyte w trakcie trwania małżeństwa), czy być uznane za współwłasność w przypadku związku nieformalnego (konkubinatu).
Co może zrobić sąd?
W przypadku sporu, sąd może:
- przyznać zwierzę jednej ze stron,
- przyznać wspólne korzystanie ze zwierzęcia (tak – nawet jeśli brzmi to kuriozalnie, tak może wyglądać sentencja wyroku!).
Ale, aby przekonać sąd, trzeba udowodnić więź ze zwierzęciem.
Jakie dowody mogą pomóc?
Jeśli obie strony deklarują, że opiekowały się psem lub kotem i mają z nim emocjonalną więź, trzeba to potwierdzić konkretnymi dowodami, na przykład:
- faktury za karmę | weterynarza | akcesoria (na konkretne nazwisko),
- dokumentacja medyczna zwierzęcia,
- wpisy do książeczki zdrowia (kto jest właścicielem, kto podpisuje się przy szczepieniach),
- zeznania świadków (sąsiedzi, znajomi, rodzina),
- opinia behawiorysty, która potwierdzi relację zwierzę–człowiek (to dodatkowy koszt, ale może mieć duże znaczenie w sądzie).
Ugoda zamiast walki w sądzie?
Zanim dojdzie do procesu, warto rozważyć ugodowe rozwiązanie sprawy - oszczędzamy wtedy i czas i pieniądze. Partnerzy mogą zawrzeć ugodę pozasądową, w której np. ustalą opiekę naprzemienną, koszty utrzymania czy kontakty ze zwierzakiem.
Czy można walczyć o “opiekuńcze prawa” do psa?
Choć w polskim prawie nie istnieje opieka naprzemienna nad zwierzęciem jak w przypadku dzieci, sądy coraz częściej dostrzegają, że pies czy kot to członek rodziny - a nie przedmiot.
Jeśli relacja między człowiekiem a zwierzęciem była bliska, warto podjąć walkę o jego dobro - nawet jeśli formalnie nie przysługuje nam „prawo do opieki”.
Jak wskazał w pewnym wyroku Sąd Okręgowy w Krakowie - za dobro osobiste człowieka, podlegające ochronie na gruncie prawa cywilnego, może zostać uznana jego więź ze zwierzęciem, w szczególności z psem. Zerwanie tej więzi może wywoływać u człowieka smutek, tęsknotę, poczucie straty. Fakt, że zwierzę jest istotą żywą, odczuwającą ból może powodować u człowieka także współczucie i współprzeżywanie doznawanego przez zwierzę cierpienia (wyrok z dnia 7 września 2017 r. o sygn. II Ca 1111/17). Zatem stwierdzić trzeba, że zwierzęta coraz częściej uznawane są wprost przez sądy za członków rodziny.
A zatem, podsumowując:
- Zwierzę może być przedmiotem podziału po rozstaniu.
- Warto udokumentować swoje zaangażowanie w opiekę.
- Najlepiej zacząć od próby porozumienia - ugoda to często najrozsądniejsze wyjście.
- Jeśli trzeba - można walczyć w sądzie, ale trzeba się przygotować.
- Zawsze warto skonsultować sprawę z prawnikiem - to pierwszy krok do ochrony więzi z ukochanym pupilem.
Masz pytania lub chcesz skonsultować swoją sytuację?
Umów się na konsultację prawną – on-line lub w naszej Kancelarii w Warszawie na Woli.
Zadzwoń lub napisz, wspólnie ustalimy, jak najlepiej zadbać o Twoje prawa i dobro zwierzaka.


